MMA

Dana White idzie na wojnę z testosteronem.

Szef organizacji UFC Dana White wypowiedział się na kontrowersyjny temat zastosowania testosteronu w MMA (testosterone replacement therapy). Jak się okazuje Dana wyrasta na zagorzałego przeciwnika powyższej terapii I stwierdza, że będzie testował zawodników.

“Jestem zdecydowanie przeciwko,” powiedzial White podczas sobotniej konferencji prasowej w Londynie. Jak zaznaczyl dalej “gdybyś zapytał mnie trzy miesiące temu, powiedziałbym to jest legalne, to wkład nauki do sportu. Niestety ludzie znajdują sposób by wykorzystac wspaniałą rzecz I oszukiwać, zrobić z niej zły użytek. Z tego co zaobserwowałem w ciągu ostatniego roku, zawodnicy poddają się terapii z testosteronem podczas przygotowań do walki, przez cały ten okres utrzymując poziom testosterone na bardzo wysokim poziomie, by zbić go do normalnego poziomu przed samą walką – To jest oszustwo. Nie nawidzę tego .”

Nastawienie White’a do tej sytuacji najlepiej oddaje poniższe zdanie, które pozwolę sobie zacytować dosłownie, bez tłumaczenia aby nic nie utracić:

„I don’t like it, and I’m going to fight it. And if you are using TRT in the UFC, we’re going to start testing the s–t out of you through your entire camp.

If you’re tested during your training camp, there’s a number that you should be at. That better be where your f—ing number is when you get tested.”

Dana nie potwierdził czy podwyższenie liczby testów obejmie wszystkich zawodników ale nie powiedział także, że nie ma takiej możliwości. Prawdopodobnie koszty takiego rozwiązania nie sprzyjają aby wprowadzić je zbyt szybko. Na chwilę obecną wygląda na to, że UFC chce jednak nad tym pracować, wspólnie z komisjami sportowymi, aby sytuacja nie wymknęła się z pod kontroli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *